Co czyni nas jednością

    To, co czyni cię ludzkim to dualizm, którego doświadczasz, zarówno w jego biegunowości, jak i proporcji oraz równowadze. Dzięki temu na poziomie duszy możemy tworzyć świadomość, doświadczając i jednocześnie obserwując zjawiska, które zachodzą w różnych punktach rzeczywistości, którą obserwujemy. Dzięki dualności czasami wydaje nam się, że jesteśmy dobrzy lub źli, radośni lub smutni, cisi lub głośni. Zawsze jednak owe wrażenia występują razem. Kiedy myślimy o jakiejś właściwości, w naszej duszy zawsze pojawia się obraz dopełniający ją. W ten sposób ukazujemy sobie samych siebie jako całość. Nasza istota nie istnieje w oddzieleniu od tego, co ją dopełnia. Nigdy zatem nie możemy oddzielić się od tego, co w nas boskie, myśląc o sobie jednocześnie w kategoriach ludzkich. Boskość zawsze bowiem będzie dopełniać ludzką naturę. To tak jak duch stanowi jedność z materią. Świadomość z nieświadomością. Owe właściwości wszechświata nie istnieją w oddzielaniu, stanowią jedność.

    Poczucie oddzielenia, którego czasami doświadczamy, jest po prostu iluzją, którą dopełnia prawda. Obie stanowią całość, obie są też energią uformowaną w taki sposób, by tworzyć określone wrażenie, gdy znajdziemy się w polu oddziaływania każdej z nich.

    W odniesieniu do duszy nawet wtedy, gdy wybiera dwa ciała, by doświadczać w materii, nic w niej nie jest od siebie oddzielone. Choć z poziomu ciała, w które wchodzi, może doświadczać, odczuwając samą siebie jako niezależną część, posiadającą niezależną wolę działania, odczuwającą własne pragnienia i intencje. Z tego punktu, tak, możemy odczuwać siebie, w stanie oddzielenia nawet od własnego Ja. Jest to jednak jedynie punkt odniesienia. Wystarczy bowiem zmienić ów punkt, a zaczynamy postrzegać samych siebie jako całość.

    Czy istnieją istoty, które żyją całkowicie pozbawione dualnej możliwości doświadczania i łączenia w sobie par przeciwieństw? Jak najbardziej. Pytanie: dlaczego miałyby nie istnieć, skoro istnieje tak ogromna różnorodność, tak wiele możliwości formowania się istnień ludzkich. Kim są? Bytami, które możemy nazywać zgodnie z ich naturą, której właściwości będziemy szeregować wedle odbioru wrażeń, których nam kontakt z nimi dostarczy. Jeśli odbiór będzie pozytywny, zaliczymy je do grupy istot pozytywnych, jeśli zaś odbiór będzie dla nas negatywny, zaliczymy je niechybnie do grupy istot negatywnych. Ona także stanowią dla siebie pary przeciwieństw. Anioły mogą istnieć zarówno po stronie światów, w których dominują częstotliwości uczuć, jak i w światach, w których dominują częstotliwości, nazywane przez nas emocjami. Pamiętajcie, że wszystko zależy od punktu, z którego postrzegacie dane zjawiska. Z którego postrzegacie samych siebie. Jako oddzielone od siebie istoty, czy raczej jako całość, a tylko wasza uwaga chwilowo skoncentrowała się na nieświadomości owego postrzegania.

    Ten, kto pragnie postrzegać siebie jako całość, sam dla siebie będzie przecierać szlaki, by w końcu móc ujrzeć siebie, w postaci, w jakiej istnieje naprawdę. Ten zaś, komu na rękę, by tkwić w iluzji, będzie zaprzeczać każdej prawdzie, którą w sobie dojrzy. Bądźcie jednak pewni, i to przekonanie minie w świadomości tej duszy, i zmieni się jej postrzeganie. Wystarczy poczekać.

 

 

©Wszystkie prawa zastrzeżone Wydawnictwo Nadi
Projekt i realizacja Indico.